Odchudzanie bez efektu jojo

Nadwaga i otyłość stają się plagą naszych czasów. W Europie zajmujemy już niechlubne 5-te miejsce w rankingu otyłości. Ponad ¼ naszego społeczeństwa boryka się z problemem nadmiernej masy ciała. Polskie nastolatki tyją najszybciej w Europie… Wszystko wskazuje na to, że może być jeszcze gorzej.

Nadwaga i otyłość to nie tylko kwestia naszego wyglądu. To przede wszystkim wysokie ryzyko powstania wielu chorób: zespołu metabolicznego, insulinooporności, cukrzycy typu 2, miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, chorób układu oddechowego, stłuszczenia wątroby, zwyrodnienia stawów, chorób kręgosłupa, problemów emocjonalnych i nowotworów. Tkanka tłuszczowa produkuje prozapalne adipokiny, których nadmiar powoduje chroniczny ogólnoustrojowy stan zapalny. Nie trudno się domyślić, że w dłuższej perspektywie nie pozostaje on obojętny dla naszego zdrowia.

Co zatem robić jeśli mamy kilka nadmiarowych kilogramów? Czy szukanie różnego rodzaju cudownych diet i „wspomagaczy” jest dobrym rozwiązaniem? Internet jest obecnie najbardziej popularnym miejscem pozyskiwania informacji. Nawet jeśli specjalnie nie szukamy, często znajdujemy reklamy wielu „fantastycznych” środków odchudzających – tabletki, plasterki, koktajle, herbatki i inne cuda, a wszystkie one oczywiście przetestowane przez znanych w wielkim świecie celebrytów i niesamowicie skuteczne…O szkodliwości tychże środków mówi się już niewiele.

Przy odchudzaniu często sięgamy po suplementy diety. Popularne są tzw. termogeniki. Ich działanie polega na przyspieszaniu procesu spalania tłuszczu poprzez podwyższenie temperatury ciała. W składzie tychże środków jest zwykle kofeina i efedryna. Zbyt wysoka dawka termogeników może doprowadzić do hipertermii i poważnych problemów zdrowotnych. Innym niepożądanym efektem ubocznym może być zahamowanie apetytu, drażliwość, bezsenność, zaburzenia pracy serca i uzależnienie. Warto? Nie warto!

Popularnym sposobem na zbędne kilogramy są także diety-cud – zwykle wysoko białkowe, wysoko tłuszczowe lub bardzo nisko kaloryczne. Pierwsze z nich nadmiernie obciążają nerki. Wszystkie wyżej wymienione nie są w stanie zaspokoić zapotrzebowania organizmu na makroskładniki (węglowodany, białka i tłuszcze) i mikroskładniki odżywcze (witaminy i składniki mineralne). Co się stanie po zakończeniu takiej diety? Wygłodzony, a często wręcz wyniszczony organizm niechybnie zacznie nadrabiać straty i magazynować to, czego dotąd nie otrzymywał w wystarczających ilościach. Bilans to zwykle – 5, + 8 kg (efekt jojo), a oprócz tego zniechęcenie i brak motywacji do kolejnej próby normalizacji masy ciała.

Jedyną skuteczną metodą odchudzania, bądź utrzymania prawidłowej masy ciała jest zmiana nawyków żywieniowych. Dieta powinna być nie tylko zbilansowana pod względem makro- i mikroskładników odżywczych, ale również urozmaicona i smaczna.

O czym jeszcze powinniśmy pamiętać, aby w „walce” o zdrowie odnieść sukces?
O wypijaniu około 1,5 l wody mineralnej dziennie; niedostateczne nawodnienie organizmu powoduje uczucie zmęczenia, ból głowy i senność; dobrze jest rozpocząć dzień od szklanki lekko ciepłej wody z plasterkiem cytryny i imbiru;
O wykluczeniu z diety słodkich napojów i soków, są prawdziwą bombą kaloryczną!
O dostosowaniu kaloryczności posiłków do naszego indywidualnego zapotrzebowania;
O regularnym spożywaniu posiłków co ok. 3 godziny;
O zachowaniu przerw między posiłkami, niepojadaniu, popijaniu wodą;
O minimum 4 porcjach warzyw w ciągu dnia (1 porcja to ok. 150 g);
O wybieraniu produktów jak najmniej przetworzonych, świeżych, z krótkim terminem przydatności do spożycia; tylko takie produkty dostarczają wielu cennych składników w niewielkiej porcji;
O produktach bogatych w błonnik;
O umiarkowanym spożyciu soli kuchennej; produkty najlepiej dosalać albo pod koniec gotowania, albo już na talerzu;
O eliminacji kostek rosołowych i przypraw zawierających glutaminian sodu i duże ilości soli, ponieważ pobudzają apetyt;
O eliminacji, a przynajmniej znacznym ograniczeniu cukrów prostych;
O odpowiedniej obróbce termicznej produktów; o duszeniu, pieczeniu, gotowaniu zamiast smażeniu, o unikaniu chłonących tłuszcz panierek, o krótkim gotowaniu, gotowaniu na parze, a najlepiej blanszowaniu warzyw w celu zachowania wielu cennych bioaktywnych składników mało odpornych na działanie wysokiej temperatury;
O CZYTANIU ETYKIET, IM KRÓTSZA LISTA SKŁADNIKÓW TYM LEPIEJ!
O wybieraniu produktów o niskim indeksie glikemicznym;
O codziennej aktywności fizycznej dostosowanej do własnych możliwości, (np. 30 minutowy spacer).

Zastosowanie się do powyższych zaleceń wcale nie musi być trudne, a w dłuższej perspektywie z pewnością przyniesie oczekiwane rezultaty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *